O wystawie  
Zaproszenie  
Twórcy  
Galeria  
Media  
Linki  
Info  

 
Wiadomości

 
 




Późny triumf "Mojego Nikifora"
 

8 września 2005

     

Po sukcesie w Karlowych Warach światowe festiwale walczą o film Krzysztofa Krauzego. Tylko w październiku "Mój Nikifor" zostanie pokazany w konkursach w Valladolid, Atenach, w Chicago i na Filipinach.
 
Organizatorzy kilkudziesięciu międzynarodowych festiwali ustawili się w kolejce do pokazania "Mojego Nikifora" po tym, jak film Krzysztofa Krauzego na festiwalu w Karlowych Warach otrzymał aż trzy Kryształowe Globy (nagroda główna, za reżyserię, aktorska dla Krystyny Feldman, a także Wyróżnienie Specjalne "Don Kichot" - nagroda FICC).
 
"Od dawna żaden polski tytuł nie wzbudzał takiego zainteresowania na świecie" - mówi Urszula Strzelczyk ze Studia Filmowego "Zebra", które obok Filmu Polskiego zajmuje się zagraniczną promocją filmu. - "Nie wszystkie zaproszenia możemy przyjmować" - dodaje Jolanta Galicka z Filmu Polskiego. - O "Nikifora" trzeba ostro zawalczyć.
 
Pod koniec sierpnia "Mój Nikifor" został pokazany na festiwalu w Montrealu, w sekcji "World Greats" prezentującej najciekawsze światowe wydarzenia filmowe sezonu (m.in. "Lost Domain" Raoula Ruiza, "Niepochowany" Márty Mészáros i "Łuk" Kim Ki-Duka). We wrześniu wystartuje w konkursie Golden Orange Film Festival w tureckiej Antalyi, a w październiku - w konkursie w hiszpańskim Valladolid, w konkursowej sekcji "Panorama of European Cinema" na MFF Atenach oraz na CineManila International Film Festival na Filipinach. Został także zaproszony do głównego konkursu październikowego Chicago Film Festival. W styczniu 2006 r. "Mój Nikifor" będzie na festiwalu w Palm Springs, gdzie pokazuje się głównie filmy, które są narodowymi kandydatami do Oscara.
 
O prezentację "Nikifora" zabiegają światowe przeglądy najciekawszych filmowych wydarzeń sezonu: kanadyjski Vancouver International Film Festival; amerykańskie Mill Valley Film Festival i Denver International Film Festival; brytyjskie Cardiff International Film Festival of Wales i Tyneside Northern Lights Film Festival; francuski Bordaux Festival International - Cinema Au Feminin.
 
- Późny sukces "Mojego Nikifora" przypomina trochę losy samego artysty - mówi Krzysztof Krauze. - Pod koniec życia nie był w Polsce artystą anonimowym, ale jego prawdziwa sława przyszła dopiero po sukcesie międzynarodowym - kiedy zachwycił się nim Paryż, Amsterdam, Hajfa.
 
- Na świecie w "Nikiforze" najbardziej podobają się akurat te elementy, które w Polsce były najczęściej krytykowane - dodaje współscenarzystka Joanna Kos. - Nawet życzliwi krytycy pisali, że zakończenie nam nie wyszło. Że "Dziwny jest ten świat" Niemena jest niepotrzebnym naddatkiem. A w Karlowych Warach ciągle nas zaczepiano, skąd wzięliśmy taką niezwykłą polską wersję Janis Joplin? Chwalono też uniwersalny charakter filmu zrozumiałego pod każdą szerokością geograficzną.
 
Łukasz Maciejewski; Gazeta Wyborcza 06.09.2005


Zobacz:

 


Copyright © 2005 SztukaNaiwna.com