






|
|
Celem wystawy jest przypomnienie dorobku artystycznego z Paszyna, którzy swoją twórczością rozsławili w Polsce nie tylko własną miejscowość, ale i Sadecczyznę oraz zaprezentowanie sporej kolekcji rzeźby paszyńskiej, która powstała w Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu.
Paszyn jest wsią położoną ok. 10 km na wschód od Nowego Sącza. W latach 70. ubiegłego wieku miejscowość zasłynęła jako jeden z najważniejszych w Polsce ośrodków sztuki ludowej. Zawsze była to jedna z biedniejszych wsi w regionie. O silnej, tradycyjnej, ludowej religijności mieszkańców Paszyna świadczy choćby kilkadziesiąt kapliczek i figur przydrożnych z postaciami świętych na terenie wsi. Pobudzały one wyobraźnię licznej grupy twórców i stały się wzorami do naśladowania.
Powstanie ośrodka sztuki ludowej związane jest z działalnością księdza Edwarda Nitki /1919-1981/, pełniącego przez kilkadziesiąt lat funkcję proboszcza w Paszynie. Ks. Nitka pochodził ze środowiska wiejskiego, co bardzo ułatwiało mu kontakt z wiernymi, nie tylko na płaszczyźnie religijnej. Otaczał ich iście ojcowską opieką, zwłaszcza tych najbiedniejszych bez wykształcenia i godziwego dochodu.
Jeden z nich, głuchoniemy Wojciech Oleksy /1903-1985/, chcąc zrewanżować się księdzu za okazaną dobroć, przynosił na plebanię "świątki", które strugał kozikiem przy pasieniu krów. Wiele z nich nigdy nie dotarło do proboszcza, gdyż gospodyni z plebanii od razu wrzucała je do pieca, uznając rzeźbienie świętych znaków i postaci przez Wojtka za "obrazę boską". Ksiądz Nitka potraktował jednak te nieporadne figurki jak wyznanie wiary biednego kaleki. Umieścił rzeźby w kościele przy ołtarzu, ofiarował publicznie biskupowi przy okazji jego wizyty w Paszynie. Chciał w ten sposób wyróżnić i dowartościować Wojtka wobec społeczności wiejskiej, dla której dotąd, przez całe życie był on tylko pasterzem bydła. Wielu mężczyzn ze wsi, wcześniej z rezerwą odnoszących się do twórczości Oleksego, pobudzonych tym przykładem zaczęło próbować rzeźbienia, co było tym łatwiejsze, że z obróbką drewna wielu paszyniaków miało do czynienia od dziecka.
Te ambicje twórcze były umiejętnie inspirowane przez księdza Nitkę. Zaprosił on do współpracy młodego wówczas sądeckiego plastyka Franciszka Palkę, który uczył paszyńskich chłopców podstaw posługiwania się dłutem.
Paszyniacy zaczęli uczestniczyć w konkursach sztuki ludowej, jakich w latach 70. organizowano w Polsce dużo, zdobywając wiele głównych nagród i wyróżnień. Zostali dostrzeżeni przez znawców i kolekcjonerów sztuki ludowej, którzy chętnie kupowali ich dzieła. Pomiędzy rzeźbiarzami wytworzyła się swoista twórcza rywalizacja w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa. Co bardzo ważne, ambicją każdego było rzeźbić po swojemu, bez naśladownictwa innych. Dzięki takiemu podejściu do uprawianej twórczości kilku rzeźbiarzy, posiadających niewątpliwie duży talent, wykształciło swój własny, wyrazisty i oryginalny styl.
Szczególne znaczenie dla rozwoju tej dyscypliny sztuki odegrały cztery Konkursy Współczesnej Rzeźby Ludowej Karpat Polskich, organizowane przez Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu w latach 1972-84, na które przypada też szczyt świetności ośrodka paszyńskiego. W konfrontacji z najlepszymi ludowymi rzeźbiarzami regionu Karpat, paszyniacy wypadali znakomicie, zdobywając systematycznie główne nagrody, całkowicie dominując w grupie młodzieżowej.
W wyniku konkursów powstała w sądeckim muzeum największa w Polsce kolekcja współczesnej karpackiej rzeźby ludowej, której częścią jest obecna wystawa.
Obok wspomnianego Wojciecha Oleksego, do najwybitniejszych znanych w Polsce rzeźbiarzy zaliczają się Stanisław Mika (1909-1987) oraz Stanisław Hołda (1926-1987).
Ten ostatni mieszkał co prawda w Nowym Sączu, jednak twórczo związany był z Paszynem, podobnie Ewa Pogwizd i Wojciech Górka z graniczącego z Paszynem Mystkowa. Twórczość Miki i Hołdy wykracza poza kanony tradycyjnej sztuki ludowej, ich stylistyka cechuje się niezwykłą ekspresją prac. Chcąc właściwie ocenić ludową rzeźbę czy malarstwo, trzeba koniecznie wiedzieć kim byli ludzie, którzy te dzieła tworzyli. Mika do końca życia mieszkał w chałupie z klepiskiem, bez podłogi. Rzeźbił w twardym drewnie po jakie rzadko sięgają profesjonalni rzeźbiarze, najczęściej było to drewno z drzew owocowych z własnego sadu takich, jak wiśnia, śliwa. Hołda był człowiekiem głuchoniemym, samotnym, całe życie ciężko pracującym fizycznie. Rzeźba stała się największą jego pasją i radością. Prace Hołdy posiadają charakterystyczne, niespotykane nigdzie indziej włosy z konopi. Inni zasłużeni rzeźbiarze z ośrodka paszyńskiego, których twórczość zaprezentowana została na wystawie to przede wszystkim: Mieczysław Piwko, bracia Józef i Zdzisław Orleccy, Zenon Głód, Władysław Głód, Piotr Kożuch, Michał i Piotr Jasińscy /ojciec i syn/, Wojciech Mika, Zenon Miczołek, Alfred Miczołek, Stanisław Poręba, Stanisław Oleksy, Włodzimierz Oleksy, Andrzej Drożdż, Stanisław Stanek, Zdzisław Najduch. Rzeźbiarstwem zajęło się także z powodzeniem kilka kobiet, obok Ewy Pogwizd są to: Anna Padoł, Anna Poręba i Janina Mordarska. Do tej grupy znanych twórców można by doliczyć kilkadziesiąt nazwisk młodych ludzi, którzy przez pewien tylko czas zajmowali się rzeźbieniem. Niektórzy spośród paszyńskiej młodzieży, ci najbardziej utalentowani, ukończyli szkoły artystyczne i zostali twórcami profesjonalnymi, jak np. znany obecnie rzeźbiarz Augustyn Pogwizd. A przecież pierwszy bliższy kontakt tych ludzi ze sztuką miał miejsce właśnie na paszyńskiej plebani. I w tym m.in. objawia się najważniejszy motyw pracy księdza Nitki, dla którego twórczość była przede wszystkim działaniem pedagogicznym, a celem i efektem tego działania było dowartościowanie ludzi, wskazanie na możliwości tkwiące w każdym człowieku.
Należy zaznaczyć, że obok rzeźby w drewnie drugą dyscypliną, która rozwinęła się w Paszynie z bardzo dobrym skutkiem, jest malarstwo na szkle, wprowadzone jako zajęcie dla kobiet i młodych dziewczyn. Od lat znakomicie rzeźbi w kamieniu Zdzisław Orlecki, w ostatnich latach próby rzeźby w kamieniu podejmują także Zenon Miczołek i Zenon Głód.
Zjawisko artystyczne i socjologiczne jakie zaistniało w Paszynie w latach 70. określone zostało w literaturze przedmiotu mianem "paszyńskiego fenomenu".
Następca księdza Edwarda Nitki, ksiądz Stanisław Janas, kontynując dzieło swego poprzednika, doprowadził do zbudowania i otwarcia w 1994 r. Muzeum talentu paszyńskiego, które mieści się przy tamtejszej plebanii, jako oddział Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie i nosi imię opiekuna ośrodka. Ponadto warto podkreślić, że rzeźby twórców z Paszyna znajdują się dzisiaj w zbiorach kilkunastu polskich muzeów etnograficznych i regionalnych, a także w licznych kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą.
Wszystkie prace zaprezentowane na obecnej wystawie pochodzą ze zbiorów własnych Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu.
Kurator wystawy: Zbigniew Wolanin
|